Myslovitz
Korova Milky Bar

Sony Music Entertainment Polan

Rok wydania2002

  1. Sprzedawcy marzeń Lyrics Credits 3:55
    Jaki piękny jest ten świat
    Tylko czarne białe
    To jest proste widzę wiem
    Już tu siedzę jakiś czas
    Lubię dużo wiedzieć
    I nie wzrusza mnie już nic
    Ty widzisz we mnie coś
    Nie ma ideału
    A miłość ślepa jest
    I chyba nie wiesz że
    Telewizja kłamie
    Nie wszystko możesz mieć
    Nie mogę zrobić nic
    Sterowany jestem wciąż
    Nie musisz starać się
    Przecież jesteś też jak ja
    Powiedzieć coś bym chciał
    Mam pustkę w głowie
    Zgubiłem znowu się
    I nie chce mi się nic
    Jestem już zmęczony
    To nie był dobry dzień
    Nie mogę zrobić nic
    Sterowany jestem wciąż
    Nie musisz starać się
    Przecież jesteś też jak ja
    Nie mogę zrobić nic
    Sterowany jestem wciąż
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  2. Acidland Lyrics Credits 4:14
    Nie poddaj sie, bierz zycie jakim jest
    I pomysl, ze na drugie nie masz szans
    Po co ten stres, myslisz, ze nie masz nic
    Kazdy ma - nawet ty
    Czasem trzeba to po prostu znalezc
    Milosc, noc i deszcz, zycie tez
    Dlatego warto starac sie
    Powiedz, czy naprawde nic nie jestes wart
    Znajdz to w sobie, tak
    Nie poddaj sie, bierz zycie jakim jest
    I pomysl, ze na drugie nie masz szans
    Ten kraj jest jak psychodeliczny lot
    Czujesz, ze nie zmienisz nic
    Sprobuj wziac z tego 'cause
    To przeciez twoje zycie jest
    Popelniaj bledy i naprawiaj je
    Gdy dotkniesz dna odbijaj sie
    Wykorzystaj czas, drugiego juz nie bedziesz mial
    Nie poddaj sie, bierz zycie jakim jest
    I pomysl, ze na drugie nie masz szans
    / w s t a w k a /
    Odetchnij wiec, zastanow sie, znajdz jego sens
    Bierz zycie takim jakie jest
    I ciagle szarp i zmieniaj je, przed siebie idz
    Bierz zycie takim jakie jest
    I zmieniaj je i ciagle walcz, przed siebie idz
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  3. Bar mleczny Korova Lyrics Credits 3:04
    Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał
    Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak
    Czuję się, jak śmieć, jak nic, jak nikt, bez szans
    Jestem jakoś tak, jak coś na prąd
    Wreszcie matka noc, Korova mleczny bar
    Piję koktajl z traw, ciepła chemia w drzwiach
    I otwieram się na czas, na was, na świat
    Kocham wszystkich was i nas i świat
    Jak na imię masz i co brałeś dziś
    Panoramiks, hasz i ekstazy miś
    Rzeczywistość jest jak wielki czarny pies
    Cicho skrada się i chce mnie zjeść
    Gdzie ja jestem czy to ty
    Wpadam w obłęd, nie mam sił
    Mózg wysycha, pomóż mi
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  4. Wieża melancholii Lyrics Credits 5:13
    Pytasz wciąż co tam u mnie czy coś
    Czy zmieniło się tu chyba nie
    Znowu dziś chciałem odmienić świat
    Ale z tego i tak nie wyszło nic
    Smutna twarz czy to już jestem ja
    Czy to ten kogo ty tylko znasz
    Ja i tak przecież nie zmienię się
    Choćbym nie wiem naprawdę jak chciał
    Tylko pstryk i już nie ma mnie
    Czasem bardzo tego chcę
    Zostawić wszystkich was
    Szukam czegoś przez cały czas
    Co zatrzyma mnie
    Wszystko drży i przeszkadza mi śmiech
    Lepiej odejdź już stąd zostaw mnie
    Nic to nic przecież wiesz przejdzie mi
    Tylko deszcz zmyje z szyb brudny śnieg
    Tylko pstryk i już nie ma mnie
    Czasem tylko tego chcę
    I już nie starać się
    Siedzę sam w tej wieży bez dna
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  5. Za zamkniętymi oczami Lyrics Credits 3:28
    Tylko zamknę oczy zrobię jak chcesz strach
    Udaję cały czas
    Tak niezwykle rzadko chce mi się śmiać strach
    Jeżeli to coś da
    Fantastyczny pomysł na życie mam strach
    Ty dobrą radę masz
    Sugerujesz „nie" chcę zrobić „tak" strach
    Przez wielką dziurę w drzwiach
    Publikuję wszystko zobacz to ja strach
    Po cichu wpadam w złość
    Już nie mogę dłużej patrzeć i stać strach strach
    I znowu szukam słów
    By wykrzyczeć wszystko „nie lubię was" strach
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  6. Kilka błędów popełnionych przez dobrych rodziców Lyrics Credits 3:55
    Jestem przez was przytłoczony, genetycznie obciążony
    Czuję wielką słabość w sobie, dla nich jestem nikt
    Czuję się jak ktoś przegrany, w tłumie ludzi niewidzialny
    Chyba jestem niepotrzebny, jest mnie coraz mniej
    Zawsze sobie golę głowę, nie kupuję tylko biorę
    Nie potrafię robić nic, tylko rzeczy złe
    Nienawidzę bycia miłym, bo uwielbiam budzić niechęć
    Tak zostałem wychowany, a w zasadzie nie
    Co mam zrobić, co teraz zrobić, powiedz mi
    Co mam zrobić dziś
    Powiedz jak, co mam zrobić
    Spróbuj naprawić chociaż coś
    Chociaż teraz pomóż mi
    Przecież szedłem za przykładem jaki zawsze mi dawałeś
    Tym jedynym i najlepszym - teraz wiem, że nie
    Chciałbym stać się tak jak oni - wszyscy młodzi, piękni, zdolni
    Chociaż raz chciałbym spróbować - chyba nie da się
    Co mam zrobić, co teraz zrobić, powiedz mi
    Co mam zrobić dziś
    Powiedz jak, co mam zrobić
    Spróbuj naprawić chociaż coś
    Chociaż teraz pomóż mi
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  7. Siódmy koktajl Lyrics Credits 4:19
    Znowu nowy dzień zobacz
    Każdy tutaj wciąż ciągle liczy
    Gdzie nie spojrzysz patrz
    Dzieci stoją cały czas na ulicy
    Znowu nowy dzień
    Znów znajomy mówi głos znów to samo
    Czemu właśnie ja
    Czemu właśnie przyszło mi w takim kraju
    Gdybym jeszcze umiał się śmiać
    To bym chciał umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz
    Nawet chciałbym uciec stąd
    Tylko dokąd dokąd tu uciekać
    Znowu nowy dzień
    W telewizji mówi ktoś że ustawa
    Moje życie to moje życie
    Weź to stąd moja sprawa
    Uwierz gdybym tylko miał broń
    Byłbyś pierwszy kogo bym odwiedził z nią
    A ty myślisz że nie mogę nic
    Zawsze mogę do gardła skoczyć ci
    Gdybym jeszcze umiał się śmiać
    To bym chciał umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz
    Nawet chciałbym uciec stąd
    Tylko dokąd dokąd tu uciekać
    Uwierz gdybym tylko miał broń
    Byłbyś pierwszy kogo bym odwiedził z nią
    A ty myślisz że nie mogę nic
    Zawsze mogę
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  8. Nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół, jeśli nie będziesz taki jak wszyscy Lyrics Credits 3:12
    W każdy dzień przed pracą amfa, po pracy browna
    Chwalą mnie, jestem znany jak powszechna telewizja
    Myślę, że sposób mam, patrzę w przyszłość wirtualnie
    Lubię tych, tamtych też, zachowuję równowagę
    No i co, spójrz na siebie, powiedz kim ty jesteś
    Mówię coś, wierzą mi, mam przyjemny wyraz twarzy
    Gdy coś chcę, biorę to, jestem dla nich bohaterem
    Prosisz mnie, ja mam gest a ty dowód swej wdzięczności
    Zawsze wiem, czego chcesz jak sprzedawca pięknych marzeń
    No i co, spójrz na siebie, powiedz kim ty jesteś
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  9. W 10 sekund przez całe życie Lyrics Credits 5:19
    Z całych sił muszę gonić, złapać czas
    Wszystko pędzi, a w tym ja
    Twoja twarz, nie pamiętam kiedy, jak
    I nie znaczysz dla mnie nic
    Cały świat dopada z tyłu, gryzie w kark
    Atak szału, zwykła rzecz
    Muszę biec, odurzony męczę się
    Dewastacja, znika sens
    Kilka chwil chcę mieć by słuchać jak pada deszcz
    Gubię się, ponaddźwiękową prędkość mam
    Zaraz się roztrzaskam w pył
    Niszczy mnie, tracę przytomność
    Próbuję wstać, chyba nie nadaję się
    Kilka chwil chcę mieć by słuchać jak pada deszcz
    Na ulicy siąść, właśnie tak, tylko ja, więcej nic
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  10. Chciałbym umrzeć z miłości Lyrics Credits 6:55
    Świat wypadł mi z moich rąk
    Jakoś tak nie jest mi nawet żal
    Czy Ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też
    Chyba tak chciałem przez cały czas, lecz
    Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
    To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
    Chciałbym umrzeć przy Tobie
    Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem
    Że Ty łatwo tak zgodziłaś na to się i
    Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
    To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
    Chciałbym umrzeć przy Tobie
    Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić
    To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
    Chciałbym umrzeć z miłości
    Nie na krześle, nie we śnie
    Nie w spokoju i nie w dzień
    Nie chcę łatwo, nie za sto lat
    Chciałbym umrzeć z miłości
    Nie bez bólu i nie w domu
    Nie chcę szybko i nie chcę młodo
    Nie szczęśliwie i wśród bliskich
    Chciałbym umrzeć z miłości
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  11. Szklany człowiek Lyrics Credits 4:52
    Jeszcze noc się wokół tli a już wiem że dzień jest zły
    Zdjęcia gwiazd w gazecie chleb
    I jak zwykle moja twarz byle jaki wygląd ma
    A na włosach jakiś spray
    Palę w piecu ciepło jest moje wiersze trochę wstyd
    Gdzieś na ścianie dyplom mam trzecie miejsce w skoku w dal
    Znowu na nic przydam się lepiej chyba pójdę spać
    Nie oglądaj moich zdjęć
    Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
    A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
    I zapominać chcę tak często jak się da
    Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
    Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz
    Te chwile z moich dni do jednej dłoni zbierz
    I nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał
    Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  12. Pocztówka z lotniska Lyrics Credits 5:42
    W Nowym Jorku deszcz a w Londynie śmiech
    Mam to gdzieś mam to gdzieś mam to gdzieś
    Mam to gdzieś gdy nie ma cię
    Ja z tych wszystkich miejsc nie przywiozłem zdjęć
    I gdziekolwiek bym był to chcę już wracać dziś
    Mam to gdzieś mam to gdzieś mam to gdzieś
    Mam to gdzieś gdy nie ma cię
    Czuję tak jakbym spał i gubił się rozpuszczał we mgle
    Tak nic nie bawi mnie już osiągam ten dziwny stan
    Wiesz przypomniałem sobie że znów tu jestem sam
    Nie ma was
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz