Myslovitz
Happiness Is Easy

Capitol Records, EMI Pomaton

Rok wydania2006

  1. Fikcja jest modna Lyrics Credits 2:38
    Niezależność radość życia brak obsesji
    Dobry kontakt zdrowy dystans garść perspektyw

    Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
    Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia

    Dobry sen zdrowy dzień proste plecy
    Bez zwątpienia zawsze w normie brak depresji

    Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
    Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia

    Żyjemy w czasach satysfakcji
    Kruchej więzi i modnej empatii
    Nie patrząc sobie w oczy
    W poszukiwaniu ściany
    Znikamy ciągle znikamy

    Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
    Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
    Przez tyle lat
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  2. Ściąć wysokie drzewa Lyrics Credits 4:23
    Smutny śpiew wysokich drzew
    Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
    Gęsty dym niemy krzyk
    Strzały w pierwszy dzień szkoły rozerwane sny

    Ten świat to Ty i ja
    To My motyle i ćmy
    Już czas zatrzymaj się
    I wróć posłuchaj i patrz
    Wróć

    Jeszcze kilka chwil pulsują sekundy
    Cały w sobie się trzęsę błysk i ciemność żarówki
    Resztki słów szary pył
    Kartki z zeszytu na wietrze rozerwane sny

    Ten świat to Ty i ja
    To My motyle i ćmy
    Już czas zatrzymaj się
    I wróć posłuchaj i patrz
    Wróć kochaj i trwaj
    Wróć
    Ten świat to Ty i ja
    To My motyle i ćmy
    Już czas zatrzymaj się
    I wróć stamtąd gdzie jesteś
    Wróć za daleko zaszedłeś
    Wróć
    Smutny śpiew wysokich drzew
    Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
    Pewnie powiesz to okropne
    Zrzucisz winę na innych potem zaśniesz spokojnie
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  3. Mieć czy być Lyrics Credits 3:10
    Strach przed lataniem i głód doświadczeń
    Wstyd przed mówieniem sobie „nie wiem"
    Ogromna siła wyobrażeń
    To nie przypadek że jesteśmy razem

    Już teraz wiem
    Wszystko trwa dopóki sam tego chcesz
    Wszystko trwa sam dobrze wiesz że upadamy wtedy gdy
    Nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem

    Kolejna strona „Mieć czy być"
    Czy Erik Fromm wiedział jak żyć
    W rzeczywistości ciągłej sprzedaży
    Gdzie „być" przestaje cokolwiek znaczyć

    Już teraz wiem
    Wszystko trwa dopóki sam tego chcesz
    Wszystko trwa sam dobrze wiesz że upadamy wtedy gdy
    Nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem

    Już teraz wiem
    Wszystko trwa dopóki sam tego chcesz
    Wszystko trwa sam dobrze wiesz że upadamy wtedy gdy
    Nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  4. Spacer w bokserskich rękawicach Lyrics Credits 3:35
    Mówisz mi, że jesteś zły
    Nie strasz mnie, nie wierzę ci

    Chcesz gdzieś sam daleko iść
    W tobie też i anioł śpi

    Zapisz myśli na patykach i
    I potem wszystkie spal!

    To twój czas
    I nie uwierzysz jak ważny jest dla
    Dla niego i mnie
    To nie przypadek, wiem
    Że jesteś tutaj, więc
    Nie zmarnuj nic
    Z tego co masz, z tego co masz!

    Musisz też wymagać gdy
    Nawet nie wymaga nikt

    Handlarz złudzeń czai się
    By znów oszukać cię!

    To twój czas
    I nie uwierzysz jak ważny jest dla
    Dla niego i mnie, niego i mnie
    I tylko to, co masz
    I tylko co się śni
    A teraz siądź, bo wiesz już jak
    Ze swoim życiem porozmawiać
    Po cichu, po mału
    Najpiękniej!
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  5. Kilka uścisków, kilka snów Lyrics Credits 4:08
    Zastygła w pozach jesień
    Autobus pędzi po brzegi wypchany zmęczeniem

    Trzymając Cię za rękę
    Brak entuzjazmu odbierasz jak opuszczenie

    Rozmowa pustych krzeseł
    Gubiąc siebie trudno cokolwiek powiedzieć

    Odkąd pamiętam to wciąż po coś wracam
    Z celnością męcząc się słów
    Odkąd pamiętam...

    Mówiłaś mi zawsze
    "Jesteś całym moim światem"
    Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię tracę
    Już wiem...

    Migoczą resztki miasta
    Jest późna noc, pod nami chłodna trawa
    Jedyna taka chwila
    Kocha się wszystko, bo wszystko tak szybko przemija

    Mówiłaś mi zawsze
    "Jesteś całym moim światem"
    Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię tracę
    Już wiem...

    Mówiłaś mi zawsze
    "Jesteś całym moim światem"
    Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię tracę
    I wiem, że cokolwiek się stanie, gdzie tylko będziesz
    To ja, bez względu na wszystko też tam będę
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  6. W deszczu maleńkich, żółtych kwiatów Lyrics Credits 4:54
    Pójdziemy ze sobą powoli obok
    Do końca wszystkiego, żeby zacząć na nowo

    Bez słowa i snu w zachwycie nocą
    A bliskość rozproszy nasz strach przed ciemnością

    Będziemy tam nago biegali po łąkach
    Okryją nas drzewa, gdy zajdą wszystkie słońca

    I czując Cię obok, opowiem o wszystkim
    Jak często się boję i czuję się nikim

    Twoje łzy miażdżą mi serce
    I opadam i wzbijam się i ciągle chcę więcej

    Po drugiej stronie
    Na pustej drodze
    Tańczy mój czas
    W strugach deszczu dni toną
    Dotykam stopą dna

    Po drugiej stronie
    Na pustej drodze
    Czy to Ty?
    Ktoś głaszcze mnie po włosach
    Nie mówiąc prawie nic

    Pójdziemy ze sobą powoli obok
    Do końca wszystkiego, żeby zacząć na nowo

    W deszczu maleńkich żółtych kwiatów
    W spokoju, przy sobie, nie czując czasu

    Twoje łzy miażdżą mi serce
    I usycham i kwitnę i ciągle chcę więcej

    Po drugiej stronie
    Na pustej drodze
    Tańczy mój czas
    W strugach deszczu dni toną
    Dotykam stopą dna

    Po drugiej stronie
    Na pustej drodze
    Czy to Ty?
    Ktoś głaszcze mnie po włosach
    Nie mówiąc prawie nic
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  7. Gadające głowy 80 – 06 Lyrics Credits 4:30
    Ja nie bardzo wiem kim jestem sam
    A ja trochę inny niż ten świat
    Chciałbym chyba nie chcę nic
    Ja malować konie i...
    Samochodem białym być
    Marzycielem wolnym, nie mam wad
    Ja właściwie nikim, to będzie trwać
    Być człowiekiem znaleźć chcę
    Uratować życie raz
    Tylko dziś i mocno stać
    Ja jak wszyscy jestem taki sam
    Wszystko mam i chciałbym
    Zmienić coś lecz nie wiem co
    I co byś chciał?
    Kim jesteś teraz, powiedz mi
    I co byś chciał?
    A co tu najważniejsze jest?
    Dwie powieści dzieci to co mam
    Ja chemikiem piję parę lat
    I właściwie jest ok
    Wiem na pewno nie chcę nic
    Sprawiedliwy świecie przyjdź
    Są wspomnienia, na marzeniach kurz
    Mam sto lat i chciałbym
    Tylko trochę dłużej żyć
    I co byś chciał?
    Kim jesteś teraz, powiedz mi
    I co byś chciał?
    A co tu najważniejsze jest?
    Dobrze, że spotkałem tylu ich
    Wyjątkowych, zwykłych tak jak ja
    I opowiedzieli mi
    Że bez marzeń, pragnień tych
    Życie wtedy traci sens
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  8. Ty i ja i wszystko co mamy Lyrics Credits 3:40
    Patrzę na siebie i widzę te ściany
    I czuje te drzwi
    Czym jest ta ściana, a czym
    Przejście przez drzwi
    Mam w głowie od dawna plan
    Zmierzenia się z sobą i tak cały czas
    Nie patrząc już w przeszłość by
    Dalej iść
    Wszystko co mam, wszystko co chce
    I to co wiem, a czego nie
    W tym wszystkim ja
    Na nowo odnajduje się
    Wszystko co mam, wszystko co chce
    I to co wiem, a czego nie
    W tym wszystkim ja
    Na nowo odnajduje się
    Powoli zaczyna się wszystko układać
    Zaczynam rozumieć
    To życie jest dla nas
    Podróżą w głąb siebie i próbą sił
    Choć często niepewnie, a czasem tak trudno
    Wciąż warto próbować
    Nigdy nie jest za późno
    Wykrzyczeć do życia, że ciągle widać mnie!
    Wszystko co mam, wszystko co chce
    I to co wiem, a czego nie
    W tym wszystkim ja
    Na nowo odnajduje się
    Wszystko co mam, wszystko co chce
    I to co wiem, a czego nie
    Zostawiam to, co trzyma mnie
    Zostawiam to, nie boje się
    Tylko po to, by być bliżej Ciebie
    Wszystko po to, by być jeszcze bliżej siebie
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  9. Nocnym pociągiem aż do końca świata Lyrics Credits 4:27
    Komputera szmer i ekranu blask
    Tu realny świat nie ma żadnych szans
    Czy to dziki seks czy to w piłkę gra
    Tutaj przecież ma dużo lepszy smak niż tam
    W internecie flirt hasło Biały Miś
    Bez wysiłku tak możesz być kim chcesz
    Biały proszek dziś znów pomoże żyć
    Nie ma jutra i nie będzie jutro też
    Lecz czasem dziwny głos przed siebie każe biec
    I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
    Przed siebie ciągle biec do ostatniego tchu
    Nie wracaj nigdy już
    Wciąż gadżetów stos zmieniasz życie swe
    Powiedz tylko co chciałbyś zrobić z nim
    Gdy zamienisz już rzeczywistość w sen
    Nie odnajdziesz się nie znajdzie ciebie nikt
    Lecz czasem dziwny głos przed siebie każe biec
    I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
    Przed siebie ciągle biec do ostatniego tchu
    Nie wracaj nigdy już
    I czasem jakiś głos przed siebie każe biec
    I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
    Przed siebie ciągle biec aż do utraty tchu
    Nie wracaj nigdy tu
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  10. Książe życia umiera Lyrics Credits 3:42
    Odurzony Piotruś Pan
    Zwykle w centrum świata stał
    Wieczny chłopiec taki był
    Przegrał wszystko nie poczuł nic
    Gdy pełna szklankę wychylił znów
    Rosły mu skrzydła i wtedy się czuł
    Powiedz Georgy Best co poszło źle
    I jak mogłeś wszystko tak spieprzyć
    Powiedz Georgy Best co poszło źle
    I jak mogłeś wszystko tak spieprzyć
    Odurzony Piotruś Pan
    Książę życia umiera sam
    Spadając z krzesła mówił mi tak
    „Nie umierajcie tak jak ja"
    Powiedz Georgy Best co poszło źle
    I jak mogłeś wszystko tak spieprzyć
    Powiedz Georgy Best co poszło źle
    Dlaczego nie udało się Tobie
    Powiedz Georgy Best
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  11. Złe mi się śni Lyrics Credits 3:35
    Jeden jest Bóg - miliony barier
    Zwycięstwo nauki - tłumienie pragnień
    Mam już wszystkiego dość!
    Mam już wszystkiego dość!
    Kolejna misja szukania życia
    I znowu nie mogę zasnąć
    Nie mogę, gdy
    Gdy ciągle złe mi się śni
    Gdy ciągle złe mi się śni
    Jeden świat - tysiące ścian
    Święta wojna - bez kultura mas
    Mam już wszystkiego dość!
    Mam już wszystkiego dość!
    Pieprzona misja szukania życia
    I znowu nie mogę zasnąć
    Nie mogę, gdy
    Gdy ciągle złe mi się śni
    Gdy ciągle złe mi się śni
    Gdy ciągle złe mi się śni
    I budzę się w nocy i biorę prysznic
    Rozbity w kawałki z oglądania telewizji
    I boję się bardzo, boję się ludzi
    Gdy wychodzę na ulice, a oni tacy dziwni
    Grubo ubrani i bez uśmiechu
    Patrzą nerwowo w prawo i w lewo
    Oni także się boją i patrzą na mnie
    Oni boją się mnie, a ja ich
    Oni boją się mnie, a ja ich
    Oni boją się mnie, a ja ich
    Oni boją się mnie, a ja ich
    Oni boją się mnie
    Oni boją się mnie
    muz, Myslovitz, sł. Myslovitz
  12. Znów wszystko poszło nie tak Lyrics Credits 4:25
    Odwraca wzrok zamyka drzwi
    Powoli skądś napływa wstyd
    Zamyka drzwi a ty już wiesz
    Że będzie myśleć przez cały dzień
    Ach jaki to był celny strzał
    Tych kilka słów tak prosto w twarz
    Znowu musiało tak być
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Zamyka drzwi za późno jest
    By zrobić ten ten jeden gest
    Ach jaki to był celny strzał
    Tych kilka słów tak prosto w twarz
    Jak to się mogło znów stać
    W pustym pokoju tkwisz sam
    Zupełnie sam
    Znów wszystko poszło nie tak
    Znowu musiało tak być
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    Jakbyś bez tego nie był sobą
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz
  13. Czytanka dla niegrzecznych Lyrics Credits 6:50
    Bądź grzeczny zaraz bo
    Przyjedzie i zabierze cię daleko stąd
    Doktor łowca snów
    On chce też coś mieć
    W białym przyjdzie pan
    Zastrzyk da na zawsze ci
    Nie boli nic
    Poczeka parę chwil
    Nie bój się
    Pewnie już tu jest
    Czego chcesz
    Od dawna wiesz nie jesteś zdrów
    Czemu złościasz się
    On chce też coś mieć
    Nie płacz
    Nie płacz
    Nie płacz
    Tam gdzie my ludzie i muchy też są
    Ile byłeś wart
    Na fajki i butelki dwie
    Chyba cieszy się
    W końcu ma co chciał
    Nie płacz
    Nie płacz
    Nie płacz
    Tam gdzie my ludzie i muchy też są
    Nie płacz
    Nie płacz
    Nie płacz
    Tam gdzie my ludzie i muchy też są
    muz. Myslovitz, sł. Myslovitz